gallery/tess_201
Tylko Żywi Mogą Umrzeć
Tylko Martwi Mogą Przetrwać

Powieści

Jeśli jesteście ciekawi, jak zaczęła się ta historia, zachęcam do sięgnięcia po antologię "Godzina Diabła", w której znajdziecie prequel powieści pt. "Tessa Brown", a także po "Deszzowe Sny", gdzie umieściłam krótkie opiwiadanie pt. "Umarli Nie Miewają Snów". Oba opowiadania nie mają związku z fabułą opisywaną w książce, zatem spokojnie, nie trzeba ich czytać, by być na bieżąco.

Tylko Żywi Mogą Umrzeć

"Tylko żywi mogą umrzeć" to pierwsza część cyklu zatytułowanego "Tessa Brown". Do jej napisania zainspirował mnie serial "Supernatural", którego od lat jestem zapaloną fanką.

 

Czego właściwie możecie się spodziewać? Ciężko stwierdzić... Wena co chwilę przenosiła mnie z jednego gatunku na drugi, także przygotujcie się na dużą dawkę paranormalnego fantasy z domieszką horroru, romansu, odrobiny dramatu, szczypty historii, grama bajki i oczywiście całe mnóstwo humoru. Ale uwaga, opowieść skierowana jest do osób pełnoletnich.

 

Mam na imię Tessa i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne życie. Jestem kelnerką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów.

Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące i bezpieczne. Pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli. Nikt mi w końcu za to nie płaci.

Tropię i zabijam wyłącznie dlatego, że posiadam nad demonami niespotykaną przewagę – w połowie jestem jedną z nich...

gallery/01a
Idź do księgarni

Tylko Martwi Mogą Przetrwać

"Tylko Martwi Mogą Przetrwać" to druga część cyklu zatytułowanego "Tessa Brown". 

 

Jeśli czytaliście pierwszą część, wiecie, czego się spodziewać. Będzie odrobinę mrocznie i tajemniczo, ale przede wszystkim fantastycznie, wesoło i NIESAMOWICIE

 

Mam na imię Tessa i cóż… Moje życie lekko się skomplikowało…

Przebywam w mieście, którego nienawidzę. Wykonuję pracę, której nie lubię, i wciąż myślę o ludziach, których już dawno powinnam wyrzucić z pamięci. Jakby tego było mało, moje ścieżki krzyżują się z kimś, kto najwyraźniej wszystko o mnie wie. Czego chce? Jest wrogiem czy sprzymierzeńcem? A może kręci się w pobliżu tylko po to, by odciągnąć moją uwagę od czegoś ważniejszego, jak na przykład te przeklęte skarabeusze, o których wciąż nic nie wiem.

Jedno jest pewne. Ja nigdy nie odpuszczam.

gallery/01b
Idź do księgarni

D. B. Foryś

Mam na imię Dorota i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne... A nie, sorry, to już było! :)

 

Z wykształcenia jestem informatykiem, zaś w weekendy zamieniam się w żądną przygód pisarkę fantasy. Nigdy nie wiem, dokąd zaprowadzi mnie mój przebiegły umysł. Zazwyczaj w bardzo dziwne miejsca... 

 

Uwielbiam komiksowych superbohaterów, pop art, Aurorę oraz ciastka kokosowe. Od 2015 roku jestem związana z Grupą Literacką Ailes.

 

Do tej pory udało mi się wydać opowiadania w dwóch antologiach: "MDS: Miłosne Rewolucje" oraz "Godzina Diabła". Teraz przyszła kolej na mój solowy debiut "Tylko Żywi Mogą Umrzeć".

 

Ciekawskich zapraszam na moją stronę autorską.

Fot. Justyna Ł. Bień

Fot. Justyna Ł. Bień

Bohaterowie

Ile osób potrzeba do rozpętania Apokalipsy?

Co powiecie na:

Dream Team. Świat nie ma się czego obawiać. Ludzkość z pewnością zostanie ocalona!

Tessa Brown

Tess

Cierpiąca na fasmofobię łowczyni istot nadprzyrodzonych. 

Kilian

Tajemniczy nieznajomy 

z zamiłowaniem

do słodyczy.

Kilian

Remiel

Remiel

Irytujące medium z zapędem do nekromancji.

Gabriel

Egzorcysta, proboszcz, spowiednik i żartowniś w jednym.

Gabriel

Leonardo
Deamon

Leonardo

Nieoceniony i wybitny 

w swoim fachu

ekspert od ziół.

Deamon

Kilkutysiącletni demon.

Generalnie nikt ważny,

a jednak wszędzie go pełno.

Recenzje

"Czytałam fajne w odbiorze książki, ale także te kiepskie. Tylko żywi mogą umrzeć na tle przeczytanych przeze mnie tytułów wypada najlepiej! Dlaczego?" - przeczytaj całość.

gallery/42738392_2020874044871524_4440343344740040704_n
gallery/stirbundwerdewhite

"Chociaż pozornie “Tylko Żywi Mogą Umrzeć” nie wydaje się opowieścią bardzo różniącą się od pozostałych propozycji z uniwersum demonów i aniołów, to świat przedstawiony D. B. Foryś może nas skusić czymś zupełnie innym: sporą dawką dystansu, eliminującą ciężki patos i szczery, niczym niewymuszony humor - przeczytaj całość.

gallery/42589111_751004905246335_6500983613008379904_n

"Płakałam, śmiałam się, wzruszałam, bałam, a wręcz momentami byłam przerażona. Moim zdaniem autorka spisała się na medal, wydobywając u czytelnika każdy rodzaj emocji po strach do łez, do śmiechu. Kocham tę historię, kocham Deamona, Kiliana, pokochałam Tessie. „Tylko Żywi Mogą Umrzeć” to rewelacyjna książka, która sprawi u niejednego czytelnika wachlarz emocji, to szalona jazda bez trzymanki na rozpędzonym rollercoasterze - przeczytaj całość.

gallery/28512648_1560077440772808_3114066_n

"Tylko żywi mogą umrzeć to świetny debiut autorki, który trzyma w napięciu od początku do samego końca, wręcz bym mogła powiedzieć, że niejednokrotnie wznieca pożar w naszym sercu. Doskonały język, niesztampowi bohaterowie i wciągająca fabuła sprawiają, iż ciężko rozstać się z książką choć na moment - przeczytaj całość.

gallery/logo przezroczyste

"W blogosferze książkowej (i nie tylko) bardzo często natykam się na uprzedzenia wobec polskich autorów, a już szczególnie debiutantów. Nie da się ukryć, że na naszym rynku wydawniczym wśród wiodących prym pisarzy znalazły się osoby, których powieści zdecydowanie nie powinny trafić na księgarniane półki, jednak w niemal każdym gatunku znajdą się nazwiska warte uwagi. Wiele wskazuje na to, że D. B. Foryś dołączy do autorów fantasy, po których można sięgać bez wahania. - przeczytaj całość.

gallery/craft beer ・ cocktails ・ great food

"Ta powieść poruszyła mnie i moje serce o szybsze bicie. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy, widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę mogę polecić każdemu - przeczytaj całość.

Zanim zajrzycie do recenzji, zachęcam do przeczytania dziesięciu powodów, by przeczytać "Tylko Żywi Mogą Umrzeć". Może już samo to Was przekona.

gallery/42691233_250047435710579_8173653983575932928_n

"Pokochałam tę opowieść od pierwszej strony i przewijałam stronę za stroną w ekspresowym tempie niczym Tess zabijająca demony. Były takie momenty, co się wzruszałam, po czym uśmiałam się do łez, żeby następnie poczuć ciarki na plecach - przeczytaj całość.

gallery/logo-kolor

"Tylko żywi mogą umrzeć to niezwykle udany debiut, któremu mam przyjemność patronować. Jeśli szukacie książki, która w ciekawy sposób łączy w sobie wiele gatunków, w której styl autorki jest leciutki jak chmurka, w której bohaterowie są tak świetni, że nic tylko wyciągnąć ich z kart powieści i przenieść do prawdziwego świata, to koniecznie musicie przeczytać Tylko żywi mogą umrzeć. Naprawdę gorąco polecam! - przeczytaj całość.

gallery/42629596_272284690280810_1064493823108841472_n

"Od razu przyznam, że to jedna z tych książek, na które bardzo długo czekałam. „Tylko żywi mogą umrzeć” to pisarski debiut niesamowitej autorki D.B. Foryś, którą prywatnie podziwiam za warsztat i niezwykle przyjemne pióro, doskonale sprawdzające się zarówno w scenach akcji, jak i tych pełnych humoru - przeczytaj całość.

„Tylko żywi mogą umrzeć” to barwna powieść z gatunku fantasy, za którym prawdę mówiąc od jakiegoś czasu nie przepadam. Muszę jednak przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym jak bardzo mi się spodobała, a zawarty w niej humor dokładnie wpasował się w mój - przeczytaj całość.

gallery/screenshot_2018-12-14-17-07-31
gallery/received_320665052040322

„Tylko żywi mogą umrzeć" to wspaniała lektura. Absolutnie doskonała pod każdym względem, opisy zmuszające do wyobrażeń pięknych, a czasem groteskowych scen, które doświadczają bohaterowie. Postacie są szczegółowo opisane i z każdą chwilą zaczynamy odczuwać do nich większą sympatię. Fabuła sprawia, że można poczuć się kompletnie oszołomionym i spragnionym kolejnej książki. Gorąco Polecam! - przeczytaj całość.

Diabeł Poleca

„Dopracowana w każdym najmniejszym nawet szczególe, oryginalna, nowoczesna, śmiała, zabawna. Mogłabym dodać jeszcze wiele epitetów, a to dlatego, że ta powieść wymyka się z ram. Jest czymś zupełnie innym niż to z czym na co dzień w świecie literackim się spotykamy. Jest powiewem świeżości, której tak bardzo brakowało - przeczytaj całość.

gallery/28685176_358995681285802_376042240531613009_n

„Świat, w którym istnieje coś ponad rzeczywistość, to świat, w który uwielbiam wkraczać. Zupełnie inny od naszego, działa pobudzająco na naszą wyobraźnię. Ale stworzenie czegoś takiego, co pochłonie bez reszty, nie jest łatwe. Czy autorce „Tylko żywi mogą umrzeć” udało się to osiągnąć? Z czystą przyjemnością mogę powiedzieć, że TAK! - przeczytaj całość.

gallery/49590991_352660378863275_8513914783257329664_n

„Tylko żywi mogą umrzeć” zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Rzadko sięgam po fantastykę, a robię to jedynie, gdy coś mnie zaciekawi. Niestety zawsze pojawią się obawy o banalność akcji, postaci i świata, bo ten fantastyczny, musi się czymś różnić od naszego. Tym razem te obawy od początku okazały się niesłuszne. Od książki nie mogłam się oderwać, chciałam więcej, ale bałam się kończyć i słusznie, bo już mi brakuje tego co przeżywałam, czytając - przeczytaj całość.

gallery/logo (d

„Powieść napisana jest w dość specyficzny sposób, który całkowicie mnie urzekł. Z pewnością nie jest to lektura, która wymaga dużego skupienia, ponieważ cała fabuła jest jedną wielką zagadką. Wręcz przeciwnie jest to naprawdę miła, a przede wszystkim lekka lektura, która pozwoli oderwać się na długie minuty od codziennych bolączek. Nie mam tutaj na myśli, że w czasie czytania jej myślałam już o następnej powieści. Wręcz przeciwnie. Często mnie zaskakiwała, sprawiała, że potrafiłam przez dobre pięć minut siedzieć i zastanawiać się, jak to mogło się zadziać. Szczególnie takie uczucia dopadły mnie w scenie z helikopterem razem z Tessą i Killianem. Pamiętam, że w tamtym momencie, aż wstałam z wrażenia - przeczytaj całość.

gallery/21175030_1386633678117186_730361010_n

„Pierwszy tom cyklu pt. "Tessa Brown" spełnił w zupełności moje oczekiwania, jakie pokładam w gatunku fantasy. Znalazłam w tej książce wartką akcję, walkę pomiędzy dobrem i złem oraz barwnych bohaterów. A do tego wszystkiego autorka wplotła w fabułę wątek dotyczący sekretów, jakie skrywa Watykan, co niemiernie mnie zainteresowało. Otwarte zakończenie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, więc czekam cierpliwie na kolejną część - przeczytaj całość.

gallery/logo_cyrysi

„Muszę przyznać, że jestem mega pozytywnie zaskoczona. Nie spodziewałam się aż tak dobrych efektów. To naprawdę kawał dobrej rozrywki, którą czyta się lekko i z wielką przyjemnością. Czego chcieć więcej? - przeczytaj całość.

gallery/45886685_2073476226025356_5502560328375861248_n

„To co bardzo mi się podobało, to fakt, że postacie nie są pod kloszem. D.B. Foryś nie cacka się z nimi. Sama Tessa, kiedy walnęła gafę, musiała mierzyć się z konsekwencjami swojego zachowania. To właśnie zaliczyłam na plus, że nie było to zamiecione pod dywan lub nie przeminęło z wiatrem. Prócz tego autorka sprytnie przemyca ważne informacje w tekście, które składają się w całość dopiero wtedy gdy mają. Czytelnik zazwyczaj pomija je, machając na nie ręką i czyta dalej, żeby na końcu otrzymać kubeł zimnej wody - przeczytaj całość.

gallery/45600083_1933744426719179_508575787713036288_n

„Tak się nad nią rozpływam, że można by pomyśleć, iż to recenzja sponsorowana, ale to nic bardziej mylnego, bo po prostu tak przypadła mi do gustu, że nie sposób o niej zapomnieć, a tym bardziej wychwalać, bo jak dla mnie to fabularna rewelacja, a o bohaterach nie wspominając - przeczytaj całość.

gallery/45736463_181499602754882_4319062101185265664_n

„Tempo, które narzuciła autorka jest maksymalne. Cały czas coś się dzieje. Nic dziwnego, w końcu zbliża się apokalipsa. Bardzo podobały mi się sceny, które spowalniały całą fabułę. Chwila ciszy i spokoju. Sytuacje te pojawiały się tylko po to, aby po chwili wrócić do zawrotnej szybkości. Przy tej książce, czytelnik naprawdę nie ma czasu na wytchnienie - przeczytaj całość.

gallery/19905102_1734782706814400_6830383482368007001_n

„Dostałam o wiele więcej niż mogłam sobie wyobrazić, a powiem szczerze, że już sama okładka nadawała tempo i jakość moich marzeń co do powieści D.B. Foryś. Wysoko postawiona poprzeczka pozostała daleko w tyle już po pierwszych stronach powieści. Pierwsze nasuwające się zdanie, gdy na myśl przywodzę ten tytuł to... Ale to było genialne, ale do rzeczy. Co tak mnie urzekło? - przeczytaj całość.

gallery/oclogotext

„Ta książka wymiata, i wcale nie chodzi mi o kurz spod szafy, ale tak po prostu, po ludzku wymiata. Jest wszystko, czego chciałam i czego (poniekąd) oczekiwałam po lekturze. Tak naprawdę, to od samego początku czułam, że podczas mojej przygody czytelniczej, ta książka będzie czymś więcej, niż tylko kolejną historią o demonach i siłach nadprzyrodzonych. - przeczytaj całość.

„Tylko żywi mogą umrzeć to pierwszy tom cyklu o Tess Brawn i najlepsze fantasy jakie w tym roku czytałam. Jeśli chcecie zapolować na demony, porozmawiać z duchami i poznać tajemnicę Watykanu to zachęcam Was do sięgnięcia po tę pozycję. Na pewno się nie zawiedziecie! - przeczytaj całość.

„Pani Foryś budowała napięcie już od samego początku i tak pozostało do końca. Nie Jestem fanką fantastyki, wszelkiego rodzaju demonów i innych stworzeń, ale ta powieść ma u mnie WIELKIEGO plusa za całokształt! - przeczytaj całość.

Demonologia
Księga Duchów

Artykuły

Demonologia

Zastanawialiście się kiedyś, jak wiele istnieje kategoryzacji demonów? Większość zna na pewno wizję piekła Dantego, Lucyfer ostatnio też jest na topie, biorąc pod uwagę stworzony na podstawie komiksów serial, w którym główną rolę gra piekielnie wręcz przystojny Tom Ellis. Lubicie zagłębiać się w takie tematy? A może macie własne teorie i wyobrażenie o istotach nadprzyrodzonych?


Według mnie istnieje tak wiele legend, podań, ksiąg czy pism o demonach i rządzącym piekłem Diable, że tak właściwie ciężko stwierdzić, która z nich jest najbliższa prawdy. Każda kultura posiada bowiem swoje własne odzwierciedlenie Księcia Ciemności. 


Dla Persów takim bogiem jest Ahrimanow, któremu służyło siedem Daeva oraz wiele złych duchów. W Chinach wierzy się w istnienie kosmicznych sił Yin i Yang. Starożytni Grecy uosabiali istoty nadprzyrodzone z każdym, nawet najzwyklejszym zjawiskiem: tańczącymi na wietrze liśćmi, fermentacją mleka czy starzeniem się. Później, z biegiem lat, Hejzod spisał dzieło zatytułowane „Theogonia”, gdzie pokusił się o podział demonów na klasy. W Islamie wierzy się w Dżiny, zaś w Chrześcijaństwie mamy upadłego anioła o imieniu Lucyfer. Można by tak właściwie wymieniać bez końca, bo każdy z nas postrzega zło w całkiem inny sposób.


Chcąc zgłębić temat, dotarłam do najgłębszych czeluści internetu, odkrywając, że nie ma jednej, właściwej kategoryzacji złych duchów. Istnieje ich wiele, jak chociażby klasyfikacja demonów według Alphonsus de Spina, gdzie wyróżnia się dziesięć głównych typów demonów tworzących całe piekielne imperium. Collin de Plancy w „Dictionaire Infernale” z 1863 roku wyodrębnił siedmiu wiodących demonów, Francis Barrett w 1801 roku stworzył „The Magus”, opisując w nim dziewięciu książąt zła.  W XVII wieku w wydanej przez Grimoire Honoriusza książce znalazły się opisy mszy, dzięki którym można było przywołać demony (prawdziwa gratka dla satanistów!). Według zawartych tam informacji piekło dzieli się na trzy rodzaje istot: podstawowe duchy piekielne, wyższe duchy i duchy podwładne. Johan Weyer w swojej „Hierarchy of Hell” podaje siedemnaście imion demonów z Beelzebuthem na czele, Peter Binsfeld w 1589 roku stworzył „Demony Siedmiu Grzechów Głównych”, nie zapominajmy też o naszych rodzimych demonach słowiańskich – tutaj rodzajów jest aż dwadzieścia.


Niewątpliwie najbardziej znaną wizją zaświatów dzielących się na Piekło, Czyściec i Raj jest natomiast „Boska Komedia” Dantego Alighieri, który przedstawia nam swoje postrzeganie tego, co dzieje się za bramami piekła. Wyróżnia on dziewięć kręgów, umieszczając w nich całą gamę demonów, potworów oraz złych dusz, nadając im również równoległe sfery niebieskie w Raju. Z kolei Gustav Davidson stworzył „Słownik Aniołów – w tym aniołów upadłych”, gdzie znajdziemy całą listę demonów i bogów piekła.


Tymczasem moją ulubioną demonologiczną księgą jest „Lemegeton”, zwany także „Mniejszym Kluczem Salomona” i chciałabym poświęcić jej trochę więcej uwagi. Może akurat zdołam kogoś tym zainteresować, bo jest to, moim zdaniem, najbardziej naszpikowane wiedzą oraz magicznymi smakołykami źródło.


Zawiera ono bardzo szczegółowy opis wszelkich demonów, aniołów i duchów, a także receptę na to, w jaki sposób przyzwać je do naszego świata i zmusić do posłuszeństwa. Mówi się, że autorem tego dzieła jest sam król Salomon, ale nie wiadomo, ile w tym prawdy. Faktem natomiast jest to, iż księgę podzielono na pięć części:


Sztuka Goecji opisuje 72 demony, które zostały uwięzione przez Salomona w specjalnie przygotowanym naczyniu. Dokonał on tego za pomocą „Pieczęci Tajemnej Salomona” i tym sposobem je sobie podporządkował i zobowiązał do służenia każdemu, kto zechce je wezwać. W tej części znajduje się również bardzo skrupulatny opis rytuału przyzwania, zawierający tak drobiazgowe szczegóły, że aż ciężko wątpić w ich prawdziwość. Dowiadujemy się na przykład, że chcąc przywołać jakiegoś księcia ciemności, powinniśmy odprawić ceremonię od świtu do południa i to TYLKO w ładną pogodę, plus potrzebujemy do tego sigil (magiczny symbol) stworzony z miedzi. Jeśli natomiast nie jesteśmy wybredni i zadowolimy się kimś mniej ważnym, jak choćby prałatem, możemy jednego z nich zaprosić o każdej porze i wystarczy nam jedynie cynowa pieczęć.


Sztuka Teurgii Goecji zdradza nam 31 powietrznych, połowicznie dobrych i złych duchów. Do nich zwrócimy się wtedy, gdy chcemy poznać wszelkie ukryte rzeczy lub poznać cudze tajemnice. Istoty te będą też bardzo pomocne, jeśli zechcemy wykonać jakąś czynność związaną z czterema żywiołami. Tak więc już wiecie, gdzie szukać, gdyby naszła was ochota rozpętać jakąś małą burzę?


Sztuka Paulińska składa się z dwóch rozdziałów i odnosi się do sposobu sprowadzania aniołów i ich sług związanych z planetami, oraz aniołów znaków zodiaku. Lubicie horoskopy? Ciekawi was, co zapisano wam w gwiazdach? Szukajcie tutaj, pamiętajcie jednak, aby wyposażyć się w specjalne tablice astrologiczne!


Sztuka Almadeli opowiada o tym, jak wykonać Almadel – tablicę woskową z czterema świecami oraz wyrytymi symbolami ochronnymi. Znajdziemy tu także podpowiedź, w jaki sposób powinniśmy zwracać się do aniołów, aby nasze prośby zostały wysłuchane. 


Sztuka Objawiona, zwana również Wartą Uwagi, zawiera zbiór modlitw, urozmaiconych magicznymi oraz kabalistycznymi słowami w różnych językach. Znajdziemy tu też sposoby wymawiania tych wyrazów, bo ponoć jeśli zrobimy to prawidłowo, posiądziemy naukową wiedzę, dobrą pamięć, równowagę umysłu i elokwencję. Co więcej, ta część została podobno przekazana Salomonowi przez samego Boga!


No dobra, o demonach wiecie już tak dużo, że strach iść nocą samemu z łazienki do sypialni, zatem poświęćmy chwilę na to, jak się przed takimi draniami bronić. Przeróżne źródła wręcz prześcigają się w tym, aby nam zdradzić, czego te bestie się boją. Mówi się o zwykłej, kuchennej soli, ponoć żelazo też skutkuje, dlatego dobrze się w nie uzbroić, gdy tylko wyczujemy podejrzany zapach siarki. Krzyż czy sztylet z demonicznej stali też będzie okej. Super, wszystko ładnie i pięknie, ale co, jeśli raczej nie jesteśmy gwiazdą „Supernatural”, nie mamy na imię Buffy, poza tym raczej wolelibyśmy nie eksperymentować z tabliczką Ouija bez nadzoru?


Istnieje kilka amuletów, talizmanów, symboli czy przedmiotów, którym przez wieki nadano wiele niezwykłych właściwości ochronnych. Zacznę od najprostszego, jak chociażby pierścień Atlantów – mogliście go widzieć, może nawet nosić, nie zdając sobie sprawy z jego magii. Chroni on ponoć przed agresją i złem z zewnątrz, a także klątwą oraz urokami. A skoro o urokach mowa, jak dużo mam wieszało czerwoną kokardkę w wózku i/lub łóżeczku swojego dzieciątka, aby uchronić je przed nieczystymi mocami? Urządzacie swoje mieszkania według wytycznych Feng shui? Modne są też różnego rodzaju zawieszki z motywem run. Mogą one wpłynąć bardzo pozytywnie na nasze życie i samopoczucie, ale trzeba do nich podejść mega poważnie. Nieprawidłowo dobrane lub źle narysowane szybko zadziałają na naszą zgubę, więc jeśli ostatnio prześladuje was zła passa, sprawdźcie, czy czasem nie kupiliście na wyprzedaży jakiejś bransoletki w podejrzanie niskiej cenie… W łapacze snów oraz wietrzne dzwoneczki nie będę się zagłębiać, bo mnie nie uciszycie, no ale nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o pentagramie, foremnym pięciokącie uznawanym za symbol szatana, lecz jak wielu z was wie, że jego przeciwieństwem jest heksagram, czyli dwa nałożone na siebie trójkąty?


I fantastycznie, wiecie już wszystko, a przynajmniej można tak założyć. Jednak co byście pomyśleli, gdybym wam powiedziała, że to nieprawda? Że tuż obok nas, na widoku, istnieje równoległy świat, w którym demony chodzą pośród ludzi? Że mogliście jechać z nimi dzisiaj autobusem, stać za nimi w kolejce do sklepu lub razem narzekać na korki? Że nawet przez myśl wam nie przeszło, że wasz sąsiad jest nawiedzony przez jednego z przedstawicieli Podziemi?


Tessa Brown jako jedna z nielicznych dostrzega prawdę, która umyka innym, i absolutnie nie dlatego, że jest wybrana, wyjątkowa czy natchniona przez samego Boga. Nie. Jest po prostu w połowie demonem, czyli kimś z góry uznanym za człowieka drugiej kategorii. Tymczasem tego, kto sądzi, że jest na tyle słaba, by przestać walczyć i na stałe pogrążyć się w mroku, spotka niemiła niespodzianka. A już ostrzegam wszelkie demony – nie stawajcie jej na drodze, jeśli nie chcecie napytać sobie biedy, bo niczego innego nie otrzymacie, prowokując jej wybuchowy charakter!


Kobieta za dnia pracuje jako kelnerka, zaś nocami zamienia się w żądną krwi łowczynię istot nadprzyrodzonych, od zawsze wierząc, że jedynym, na co zasługują, jest ostateczna śmierć i zamiana ich dusz w nicość. Jednak jak to zazwyczaj bywa w książkach – trzeba w końcu jakoś pchnąć fabułę, nie? – pewnego dnia jej ścieżki krzyżują się z kimś, komu udaje się totalnie przeorganizować jej wizję postrzegania zła.


Jesteście ciekawi, jak wygląda świat Tessy Brown? Czym charakteryzuje się stworzone w nim piekło? Jak wielu jest tam demonów? Które są koszmarem, a które wręcz przeciwnie? Zapraszam na niesamowitą przygodę, od której wasze zmysły dosłownie EKSPLODUJĄ, raz za razem hipnotyzując zawartym w niej mrokiem, tajemniczością, fantastyką, horrorem, akcją, a także sporą dawką niewymuszonego humoru i zmysłowym romansem.


Już 23 października 2019 roku rozpocznie się nowa era.
Przyjdzie czas na polowanie. Czas na „Tylko Żywi Mogą Umrzeć”!

gallery/bbb

Księga duchów

Co wiecie o duchach? Jak wiele o nich słyszeliście? A może sami mieliście okazję być świadkiem wizyty gościa z zaświatów? Każdy z nas zna na pewno film „Duch” z Patrickiem Swayze i Demi Moore, nie ma też wśród nas zapewne osoby, która nie słyszałaby o nieśmiertelnych już „Pogromcach Duchów”, lub nie oglądała kreskówki „Scooby-Doo”. Nie mogę też nie wspomnieć o moim ulubionym „Kacprze” z Christiną Ricci czy „Trzynastu duchach”. Sporo mówi się o nawiedzonych domach czy miejscach, ale jak to właściwie jest? Wierzycie czy nie?


Zacznę może od najważniejszego, czyli od tego, kim jest medium. Mianowicie, jest to osoba obdarzona umiejętnością nawiązywania połączenia pomiędzy wszelkiego rodzaju duchami czy istotami nadprzyrodzonymi a naszym światem. Potrafi ono, a przynajmniej tak utrzymuje, doświadczać wizji, psychicznego albo nawet fizycznego kontaktu z siłami nadprzyrodzonymi. Mieliście kiedyś okazję zobaczyć seans spirytystyczny na żywo lub w jakimś filmie dokumentalnym? Jeżeli tak, z pewnością zauważyliście, jak duchy przejmują kontrolę nad ciałem i głosem spirytysty, by przekazać jakąś wiadomość, albo idą o krok dalej i manifestują swoją obecność w pomieszczeniu. Nie wiem jak wy, ale ja w to wierzę.


Zanim przejdę do ciekawszych zagadnień, jak metody porozumiewania się z duchami i sposób ich przywoływania, chciałabym się zatrzymać na dłużej i przedstawić ich kategoryzację. Pokuszę się tutaj o dość szczegółowe opisy i rodzaje istot pozaziemskich, więc jeśli ten temat jest wam znany lub – choć mam nadzieję, że nie – mało interesujący, możecie przewinąć dalej.


Okej, zatem kim lub czym tak naprawdę jest duch? Zdaniem spirytystów jest to ludzka istota bytująca w niewidzialnym świecie pozamaterialnym, żyjąca po fizycznej śmierci ciała człowieka. Wydana w 1857 roku książka autorstwa Allana Kardeca pt. „Księga Duchów” dzieli je pod względem ich rozwoju na trzy rzędy oraz dziesięć klas:


Duchy niedoskonałe, czyli charakteryzujące się skłonnością do zła, dumą, brakiem wykształcenia, egoizmem i okrutnymi rządzami. Tutaj znajdziemy takie istoty jak duchy nieczyste, lekkomyślne, pseudoświatłe, neutralne, a także stukające i niepokojące.
Duchy dobroduszne, a mianowicie cechujące się pragnieniem dobra. W zależności od ich stopnia rozwoju, jedne posiadają wiedzę, inne mądrość oraz dobroć, z kolei te najbardziej dojrzałe wykazują zalety moralne. Mieszczą się tu: duchy życzliwe, wykształcone, światłe oraz wyższe.
Dychy czyste. Te, w porównaniu z duchami innych rzędów, wyróżniają się wyższością intelektualną z zachowaniem absolutnej moralności. Pokonały one każdy stopień w hierarchii, wyzbywając się w ten sposób wszelkich materialnych nieczystości. Żyją życiem wiecznym.


Ponadto wyodrębnia się też różne rodzaje duchów i temu chciałabym się przyjrzeć trochę bliżej, ponieważ uważam to za dość ciekawy i fascynujący temat. Tu także będę się posiłkować źródłami, żebyście wiedzieli, gdzie szukać, aby dowiedzieć się czegoś więcej. Tak więc dzieło Johna i Anne Spencer, również zatytułowane „Księga Duchów”, dzieli istoty pozaziemskie na aż piętnaście kategorii:


1. Duchy i zjawy związane z konkretnymi miejscami. To oczywiście różnego rodzaju nawiedzone domy, pałace czy stare dwory. Przykładem takich budowli jest The Princess Theatre w Australii, dom w Amityville, więzienie Alcatraz, oraz chatka sióstr Fox, o których później opowiem trochę więcej. Zaś najbardziej znanymi duchami przynależącymi do konkretnych lokalizacji jest choćby Biała Dama z rawskiego zamku albo Brązowa Dama z Raynham Hall.
2. Duchy sławnych ludzi. Elvis Presley jest wśród nas!
3. Przedmioty związane z duchami. Odpowiednikiem budowli są nawiedzone obiekty. Świadczy o tym fakt, że niektóre duchy materializują swoją obecność w miejscach, gdzie w danym momencie znajduje się jakiegoś rodzaju przeklęty eksponat. Przykładem takich rzeczy będą: obraz „Płaczący chłopiec”, czaszka powodująca występowanie zjawisk paranormalnych oraz nawiedzona szafa z lustrem.
4. „Nagrania” minionych wydarzeń i ich odtworzenia. Chodzi tu o takie duchy, które zdają się przenikać przez ściany czy siadać na nieistniejących meblach. Na podstawie wielu takich zaobserwowanych zdarzeń stwierdzono, że ci goście z zaświatów odtwarzają wydarzenia z przeszłości, mające wyjątkowo silny charakter emocjonalny. Duchy te potrzebują jednak do tego pewnego bodźca, jak np. burza z piorunami.
5. Bitwy i potyczki. Są to oczywiście dusze tragicznie zmarłych osób, które doznały tak ogromnego przeżycia emocjonalnego, że na okrągło odtwarzają swoją ostatnią walkę lub kręcą się w okolicach miejsca tych wydarzeń. Przykładem takiego ducha jest służący w indyjskiej armii Harbhajan Singh, który ponoć pomógł kolegom z oddziału odnaleźć swoje ciało.
6. Duchy ludzi złych i okrutnych. Tutaj jako przykład podam wspomniane wcześniej więzienie Alcatraz, gdzie bardzo częste są doniesienia, że zmarli tam najwięksi zbrodniarze lubią manifestować swoją obecność przy różnych okazjach, jak choćby rocznicach ich śmierci.
7. Duchy niosące przesłanie. Takie duchy często chcą nam przekazać jakąś wiadomość albo nawet ostrzec przed czyhającym na nas niebezpieczeństwem.
8. Zapowiedzi śmierci. To takie zjawy, które łączymy z nadprzyrodzonymi sygnałami o grożącej nam śmierci. Można tu wyróżnić widmowe światła, popularne w krajach zaludnionych przez ludność celtycką, oraz poprzedzające kondukt żałobny trupie świece. Z kolei najbardziej chyba znaną zapowiedzią śmierci jest irlandzka Banshee.
9. Duchy ukazujące się w chwili śmierci. Chodzi tu głównie o duchy pojawiające się w momencie zgonu swojego ciała, które odwiedzają bliskich. Często te nawiedzone osoby nie zdają sobie sprawy, że widzą ducha, a nie materialną postać, bo dowiadują się o jej śmierci znacznie później.
10. Duchy związane z transportem i widmowi autostopowicze. To oczywiście znane każdemu wszelakie statki, pociągi czy samochody widmo, ale także duchy związane z jakimś konkretnym odcinkiem drogi, gdzie często są mylone z prawdziwymi autostopowiczami.
11. Przesunięcia w czasie. Są to duchy pojawiające się w niewłaściwym dla nich czasie i miejscu. Mówi się, że istnieją pewnego rodzaju „okna”, które pozwalają dostrzec wydarzenia z innego czasu.
12. Poltergeisty. Na pewno większości znane, chociażby dzięki filmowi o tym samym tytule. To duchy skupiające w sobie wiele różnych rodzajów zjaw. Najczęściej można je poznać po hałasach, które wywołują, czyli różnorodne stukania, krzyki czy piski.
13. Widmowe świetlne kule oraz zjawy na moczarach i wrzosowiskach. Zaliczmy do nich przeróżne nieokreślone kształty, które pojawiają się i znikają na otwartych przestrzeniach. Przykładem takich zjaw jest Biała Dama oraz Czarny Mnich.
14. Widmowe zwierzęta. Mowa tu oczywiście o wszelkich widmowych psach, kotach, ptakach, wężach czy nawet tygrysach. Czym chata bogata!
15. Sobowtóry, bi-lokacje, doppelgangery i vardogery. Choć państwo Spencer kategoryzują je jako duchy, moim zdaniem nie jest to do końca prawda. Wszyscy przecież widzieliśmy krążące po internecie zdjęcia Hugh Laurie czy Anthony’ego Hopkinsa w rosyjskiej wersji, a ciężko tu mówić o zjawach, prawda?


Super! Duchy są już tak znane, że jeśli jakiś zmaterializuje wam się pośrodku salonu, będziecie wiedzieli, jak je nazwać. Okej, ale jak z nimi porozmawiać, aby zapytać, czego chcą?

 
Istnieje kilka metod na skomunikowanie się z istotami z zaświatów. Można to zrobić za pomocą transu, a zatem wprowadzenia medium w odmienny stan świadomości, dzięki któremu otwiera się ono na pozaziemski świat i uchyla swoistą furtkę pozwalającą duchowi odwiedzić nasz ziemski wymiar. Kolejnym sposobem jest typtologia, czyli nawiązanie rozmowy przy pomocy ustalonego kodu wystukiwanego przez ducha. Powstał do tego nawet specjalny alfabet typtologiczny, stworzony przez Kate, Leah oraz Margaret Fox – mieszkające w nawiedzonym domu siostry, które opracowały wyjątkowy system znaków, żeby uciąć sobie pogawędkę z domokrążcą imieniem Charlesem B. Rosma odwiedzającym ich skromne progi. Dalej mamy wskazywanie liter. Początkowo wykorzystywano do tego ostry przedmiot, np. ołówek czy pióro, który duch kierował na napisane litery abecadła. Później zawędrowano o krok dalej i stworzono znaną większości tabliczkę Ouija. Planszę najczęściej wykonuje się z drewna, a na jej powierzchni widnieje alfabet, słowa „tak” i „nie”, oraz – w zależności od widzimisię autora – także wyrazy: „czyściec”, „niebo” i „piekło”. W zestawie do deski znajduje się również mały element, tzw. wskaźnik, którym nasz duchowy gość, jak sama nazwa podpowiada, wskazuje konkretne punkty na tablicy. Co dalej? Istnieje też coś takiego jak transkominikacja, a więc metoda odbierania przekazów od paru duchów jednocześnie. W tym celu nagrywa się, po czym odczytuje szumy z odbiorników radiowych i telewizyjnych. Ostatnim sposobem, ale nie mniej interesującym, jest pismo automatyczne. Medium mimowolnie zapisuje tekst, poddając się kontroli duszy zmarłego, która przekazuje tak swoją wiadomość.


Okej, a teraz wyzwanie. Kto z was stanie przed lustrem i wypowie trzy razy „Krwawa Mary”? Pamiętam, jak wśród moich znajomych bardzo popularne było zakładanie się o to, kto będzie na tyle odważny, żeby wybrać się o północy na cmentarz. Nie powiem, sama raz dałam się na to namówić, ale nikt w piątek trzynastego nie przekonał mnie do wywoływania duchów. Osobiście uważam, że nie jest to najciekawszy plan na spędzenie popołudnia, poza tym robienie tego dla zabawy jest nie tylko niebezpieczne, ale także piekielnie pozbawione szacunku dla zmarłych.


Sama metoda na przywołanie ducha nie jest jakaś bardzo skomplikowana ani trudna do wykonania, ale należy pamiętać, aby nigdy, przenigdy!, nie odprawiać seansu spirytystycznego dla rozrywki. Odwiedzająca nas dusza może to odebrać jako zniewagę, zostać z nami na stałe, mścić się, niszczyć przedmioty, a z czasem nawet zamienić się w jakiegoś złego ducha, który prędko uprzykrzy nam życie. Osoby słabe psychicznie nie powinny brać udziału w tego typu przedsięwzięciach, jeśli nie chcą się nabawić depresji czy problemów ze snem. Pamiętajmy, żeby wzywać duchy do naszego świata tylko wtedy, gdy mamy ku temu ważne powody.


No dobrze, trochę was postraszyłam, więc mam nadzieję, że będziecie ostrożni. A zatem od czego zacząć, aby nawiązać kontakt z gościem z zaświatów? Przede wszystkim powinniśmy się do tego odpowiednio przygotować. Na wstępie należy szczerze i głęboko pomodlić się za duszę zmarłego, idealnie sprawdzi się tu też medytacja oraz wyciszenie szalejących w naszej głowie myśli. Dobrą praktyką będzie również zapalenie świecy – najlepiej kupionej specjalnie dla danej nieżyjącej osoby, co pozwoli nam pogłębić więź. Nie zaleca się inicjowania rozmów z duchami po wykonaniu ciężkich prac fizycznych, niemile widziane są także leki uspokajające czy przeciwbólowe, o wszelkich używkach typu alkohol czy narkotyki nawet nie zamierzam się rozpisywać.


Kolejnym krokiem będzie przygotowanie kilku odpowiednich atrybutów. Powyżej dość szczegółowo opisałam metody na porozumiewanie się z duchami, więc możecie wybrać z nich tę, która najbardziej wam odpowiada, ja osobiście polecam planszę Ouija, ponieważ wydaje się najbardziej przystępna. Tabliczkę możecie kupić lub wykonać własnoręcznie, lecz pamiętajcie, żeby nie używać do tego metalowych elementów. Przed rozpoczęciem seansu nie zapomnijcie też o zapaleniu świec.


A więc zaczynamy! Najważniejsze jest to, aby na wstępnie odmówić modlitwę, później grzecznie poprosić ducha o rozmowę. Możemy zaprosić każdą osobę zmarłą, nawet sławną czy powszechnie znaną, ważne, żeby okazać jej szacunek. Nie denerwujemy się, rozluźniamy, a gdy zjawa już się pojawi, absolutnie nie wykonujemy żadnych gwałtownych ruchów. Nasza pogawędka potrwa tak długo, jak będziemy otrzymywać odpowiedzi na pytania. Kiedy duch przestanie na nie reagować, powinniśmy mu podziękować za wizytę i udzielone informacje. Na zakończenie ponownie odmawiamy modlitwę, potem wietrzymy pomieszczenie. Jeśli chcemy zyskać pewność, że nie przyklei się do nas żaden duszek ze świata astralnego, dobrą praktyką po seansie jest wykąpanie się w osolonej wodzie, a następnie wzięcie dwóch pryszniców – ciepłego, później chłodnego. 


Znakomicie! Wiecie już, kim jest medium, jakie istnieją rodzaje duchów, jak możemy z nimi rozmawiać i je wezwać, jesteście więc gotowi na to, aby kogoś poznać.


Przedstawiam wam Remiela Sorrentino – utalentowanego spirytystę, który jak mało kto potrafi nawiązać kontakt z duszami zmarłych. Nie straszne mu nawiedzone domy, przeklęte przedmioty ani złowrogie zawodzenia i jęki. Polecam ustawić sobie jego numer telefonu na szybkim wybieraniu, w razie gdyby na waszej drodze pojawił się jakiś mściwy poltergeist.


Pewnego dnia Remi dowiaduje się od duchów, że z jednego z pasadeńskich klasztorów zginął stary krzyż. Sprawa bardziej śmieszna niż przerażająca, ale skoro jego byłą dziewczyną jest Tessa – bezwzględna pogromczyni demonów – postanawia przekazać śledztwo w jej ręce. Kobieta podchodzi do zadania z rezerwą, w końcu co złego może zrobić mały, zwyczajny oraz z pozoru niczym niewyróżniający się krucyfiks? A no coś może, bo szybko się okazuje, że jest on pierwszym z magicznych elementów rozpętujących APOKALIPSĘ.


Już 23 października 2019 roku zapraszam na niezapomniany seans spirytystyczny.
Jedyną i wyjątkową rozmowę z gośćmi z zaświatów w „Tylko Żywi Mogą Umrzeć”!

gallery/bbb

Podziękowania

Pisząc powieść, zawsze w pewnym momencie trafi się na osoby, które w mniejszym lub większym stopniu przyczynią się do Twoich osiągnięć. Wyciągną pomocną dłoń, coś doradzą, podpowiedzą, aż w końcu zdajesz sobie sprawę, że bez nich nigdy nie doszedłbyś do tego, co masz teraz. Ja oczywiście również trafiłam na wielu takich wspaniałych ludzi, dlatego chciałabym ich tu elegancko uhonorować. 

 

Najważniejsze: wszyskim moim czytelnikom! Bez Was, Waszych opinii i komentarzy pisanie nie byłoby takie fajne. 

 

Ilona Grabowska - za stworzenie cudownych rysunków na okładkę, wizerunki bohaterów oraz nasze miłe pogaduchy.

 

Anna Tuziak - za namawianie mnie na wydanie, całą bezinteresowną pomoc i bycie super człowiekiem.

 

Karolina Polaczek - za wykonanie cudownych zdjęć mojego profilowego wizerunku.

 

Meg Adams - za dopingowanie, wielogodzinne rozmowy, dzielenie się miłością do Jona oraz wiesz co? S... :)

 

Grzegorz Foryś - za to, że jest moim najwierniejszym czytelnikiem!

 

Wiktoria Mikulska - za wszystkie porady, uwagi oraz za uświadomienie mi, że istnieje coś takiego jak opis bohaterów.

 

Monika Pawliczak - za napędzanie mnie do działania i niezrozumiałą miłość do Deamona.

 

Cała grupa Ailes - za całokształt i wysłuchiwanie mojego marudzenia.

 

Dziękuję również wszystkim tym, którzy kiedyś gdzieś na mnie trafili i podzielili się spostrzeżeniami.

Patronat Medialny

Ambasadorzy

Kontakt

zerknij w social media

Imię  
E-mail  
Wiadomość  
Facebook
Instagram
Wattpad

Jeśli masz do mnie jakieś pytania, uwagi czy spostrzeżenia, chcesz podzielić się opinią lub po prostu porozmawiać - pisz koniecznie!

POBIERZ kalendarz Tessy Brown na 2020 rok!

POBIERZ kalendarz Tessy Brown na 2020 rok!

www.000webhost.com